środa, 26 grudnia 2018

Święta.

Jest osiemnasta Drugiego Dnia Świat. Jakoś minął mi on spokojnie. Wstałem o dziewiątej i już zacząłem jakby to był zwykły dzień. 
Spotkałem kilku znajomych w drodze na kufelek. Porozmawiałem z dziewczynami w Delfinku i poszedłem do domu.
 W domu kawa i ciasteczko wypróbowałem nowa stronę totolotka ale nie grałem. Posiedzę dzisiaj chyba trochę dłużej przy kompie bo jakoś dobrze się czuje.
 Moja kondycja psychoduchowa jest dobra. W kościele bylem ale wczoraj bo nie lubię tych tłumów. Nie miałem żadnych jazd ani omamów. 
Tylko najadłem się trochę strachu przy świątecznym obiedzie.Polecam wam zająć się trochę swoja dusza. 
To bardzo pomaga w życiu. Kończąc pozdrawiam was i życzę wszystkiego dobrego. Cześć. Do następnego.

piątek, 21 grudnia 2018

Strachy

Jestem  w domu.  Pisze tego bloga ze świadomością ze możne komuś się to w przyszłości przyda.Jest fajny dzień.Nareszcie trochę spokoju. Wypiłem trochę kawy. Nie mam żadnych omamów ani głosów. Wewnętrznie czuje się dobrze. Pracuje przy muzyce relaksującej. Zrezygnowałem z nocnego trybu życia. Było to ponad moje siły. Omal nie wylądowałem w szpitalu.
Mam parę pomysłów ale musza jeszcze poczekać. Na razie siedzę i mam zamiar się uczyć, mała powtórka. Zycze powodzenia wszystkim chorującym. Cześć.

wtorek, 11 grudnia 2018

Zwykly dzien

Dzisiaj przeżyłem dobry dzień. Nie paliłem za dużo bo mojej mamie bardzo to przeszkadza. Dlatego staram się jak najmniej palić w domu. Wypiłem parę kaw i dwa piwa w pobliskiej kawiarni. Ala, ta barmanka nie wyglądała najlepiej z powodu swojego syna. Dwa dni temu miałem trochę jazdę ale praca pomaga mi stawać na nogi chociaż jest nocna. Mam zamiar podszkolić się w pewnej dziedzinie co by pomogło mi stanąć lepiej na nogi. Na razie żyje od 10 do 10 ale nie narzekam. Większych wydarzeń z życia psychicznego-duchowego nie miałem. Na szczęście! To do następnego wpisu. Cześć.

piątek, 18 listopada 2016

Niebo czyli Raj

Dzisiaj jak zwykle miałem sen gdzie dowiedziałem się czym jest raj a może bardziej czym nie jest. Sny te nawiedzają mnie juz od jakiegos czasu ale nie moglem wychwycić ich symboliki. Tak jak mowil Pan: "jak nie staniecie się jak dzieci nie możecie wejść do królestwa Bożego." Tak wiec w moim snie zobaczylem tylko przedsionek nieba poniewaz bylem i jestem niegodny by tam przebywać. Dowiedziałem się dlaczego bogatemu jest trudno wejść do królestwa. Ano z powodu pychy jaka się cechuje. Pokazalo sie to jako człowiek który wchodząc do Raju chce jeszcze uprzyjemnić sobie tabletkami Extasy pobyt w Raju. Został oczywiście stamtąd wyrzucony.A Raj to pelnia zycia gdzie nie trzeba nam upiększaczy. Dlatego tez był tam Adolf  w pobliżu Mistrz arogancji i pychy i wiary w siebie. I tez nie mogl wejsc nawet do przedsionka czyśćca.Pycha i władza wynikająca z posiadania No takie symbole mnie dopadły we śnie. Stwierdziłem tez ze zmienię intencje mojej Nowenny Pompejańskiej na bardziej mila Bogu. 


Pozdrawiam Krzysztof

czwartek, 10 listopada 2016

Ciężki dzień

Dzisiaj mam kryzys nic mi nie idzie. Miałem rano tzw. poranna psychozę. Wszedłem w glosy i zacząłem przeżywać film. Moj staly film o końcu świata. W dzień nic nie szlo po mojej myśli. Wkurzylem sie. Jeszcze trzy dni do wypłaty renty.Musze się wziąć za siebie. I jeszcze modlitwa chyba jej nie dokończę bo idzie mi trudno jak po grudzie. Trzymajcie się bo ja nie mogę.

Pozdrawiam  Krzysztof

niedziela, 6 listopada 2016

Bóg

Niedawno zacząłem Nowennę Pompejańska. Nie ukrywam ze wiara bardzo mi pomogła w walce z choroba. Jakieś trzy lata temu zacząlem intensywniej się modlic i stwierdziłem ze Bóg pomaga. Wprawdzie mialem odjazdy na tle religijnym ale teraz nabralem dystansu do tych spraw. Moja wiara jest zdrowsza i ja jestem zdrowszy. Tak juz piec lat jestem bez szpitala wiec o czymś to świadczy. Nowennę zacząłem w intencji jaka noszę w sobie od wielu lat. Mam nadzieje ze zostanie wysluchana.A Moja schizofrenia sie wycofuje.I mam nadzieeję że tak będzie dalej.
Módlcie sie chociaz troche.

Pozdrawiam Krzysztof

Witam serdecznie!!!

Witam na moim blogu o schizofrenii. Ponieważ taka chorobę zdiagnozowano u mnie ponad 20 lat temu. Dopiero teraz postanowiłem podzielić się tym ze światem. Jeszcze dzisiaj pamiętam mój pierwszy epizod psychotyczny. Myślałem ze jestem w piekle. Dosłownie.Dziś juz  nie przeżywam tak glebokich doznań jak wtedy. Potrafię z tym żyć Także dzięki lekom i mojemu psychiatrze.Narazie to pierwszy wpis. Bede dodawał następne o moim życiu.

Pozdrawiam Krzysztof